Magia słów wypowiedzianych

Przeczytałam dziś mocne pytanie od Jamesa Cleara „Unspoken boundaries often cause frustration. What is one area of your life where you would benefit from having clearer boundaries, but haven’t voiced them yet?”

Co w moim luźnym tłumaczeniu znaczy: „Niewypowiedziane granice często powodują frustrację. Jaka część Twojego życia mogłaby zyskać, gdybyś postawił tam jasne granice, które teraz nie są wypowiedziane?”

Skomplikowane.

Często zamykam się w swojej głowie i fiksuję nad czymś. Rozmyślam, narzekam, doprowadzam do rozpaczy.

Myśląc.

Dzieje się magia, gdy porozmawiam o tym z kimś: przyjaciółką… właściwie to tylko z nią. Lub napiszę – zwykle kończy się na poście w socialach – bo mam odwagę do dzielenia się tym. I nagle, wszystko staje się jasne. Potrzebuję wyartykułować werbalnie lub pisemnie to, co we mnie buzuje, huczy, nie daje spokoju.

Nie znaczy to, że problem znika. Nie! Ale ja staję się w pełni jego świadoma. Jeśli jestem świadoma, to mogę albo go zaakceptować, albo robić coś żeby zmienic sytuację. Pamiętaj – zawsze AKCEPTUJĄC w niej SIEBIE! Nie ważne co! Ty jesteś ok!

Jak często potrafisz dostrzec, że TY jesteś OK? Doceniasz siebie? Dziękujesz sobie? Jesteś dla siebie miła, miły? Czy to jak do siebie mówisz jest prawdziwe? Czy Ci służy?

Zapraszam cię na #spacer, pomogę Ci to dostrzec. Szczegóły tu.

Pamiętaj, że jesteś swoją najważniejszą publicznością. To, jak do siebie mówisz, ma znaczenie. Wpływa na to, jakie zadania przed sobą stawiasz, czy osiągasz cele i czy jesteś szczęśliwa, szczęśliwy.

Docenianie jest trudne

Szczególnie, że każdy oczekuje innego docenienia. Jednemu wystarczą słowa, inny chce prezentów, gratyfikacji. Czy wiesz jak to jest z Tobą? To może się róznić w każdej poszczególnej relacji w jakiej się znajdujesz.

Ja lubię słowa.

Są dla mnie ważne. A mimo to, ostatnio komuś powiedziałam, że nie lubię komplementów. Komplementy nie bywają szczere. Są by Cię kupić. W docenianiu nie chodzi o to, by Cię kupować, zrobić wrażenie, ale żeby, szczerze i autentycznie podzielić się z Tobą tym, co dla Ciebie jest ważne w drugiej osobie. To uwielbiam i wyczuwam moim wewnętrznym radarem autentyczności od razu.

Zastanów się, czego Ci brakuje w tych relacjach, w których jesteś. Tu możesz sobie zrobić bezpłatny test.

Jaki jest Twój język miłości?

Zgodnie z tym co opisał Gary Chapman, jest 5 języków miłości/doceniania.

Ludzie lubią słowa

(jak ja)

Wypowiedziane w sytuacjach intymnych, na spotkaniach 1:1, lub publicznie. Mogą być też pisane.

Jeśli tak chcesz kogoś nagrodzić, to zastanów się kogo i za co doceniasz? Jak to na Ciebie wpływa? I powiedz o tym. To chwyta za serce. Ja jestem starcona 😉

Ludzie lubią spędzać czas wartościowo

Na rozmowie, wykonując jakąś pracę razem, wychodząc razem na spacer, czy do kina. Lubią się spotykać w małych, lub większych grupach.

Zawsze wtedy zwracaj uwagą, czy słuchasz uważnie? Nie tak, aby usłyszeć słowa – ale tak, by ta druga osoba widziała Twoje zainteresowanie, by czuła się dopieszczona Twoją uwagą. Tym, że na niej się skupiasz. Zadbaj o swoje pozytywne nastawienie i entuzjazm.

To jest ten wartościowy czas!

Ludzie lubią, gdy dostrzegasz, że potrzebują pomocy

Wiedzą wtedy, że są dla Ciebie ważni. Tylko nie zakładaj, że wiesz jakiej pomocy potrzebują i kiedy. Zapytaj – TO już jest nagrodą! Bo dostrzegasz, że się zmagają. Każdy z nas chce być dostrzegany. Nawet, jeśli radzimy sobie z naszymi problemami, czy wyzwaniami samodzielnie. Chcemy być widziani.

Jeśli pomagasz, to zrób to bezinteresownie. Nie oczekuj niczego w zamian. To rozczarowuje, burzy to, co zostało zbudowane. A odbudowa tego pomostu może potrwać długo. Oj, wiem coś o tym.

Ostatnio ktoś zaproponował mi taką pomoc…

Ludzie lubią prezenty

Ale takie, które są dopasowane do pasji, do hobby. Najlepiej nietuzinkowe. Najlepiej nie łatwo dostępne. Najlepiej takie, które pokażą Twój wysiłek.

Pomyśl, z czego ucieszy się ta osoba. Jeśli chcesz ją docenić, musisz pokazać, że ją znasz i chcesz to zrobić wyjatkowo. I tu wcale nie chodzi o pieniądze! Dostałam kiedyś bilet do filharmonii! Ależ się cieszyłam. A innym razem dostałam karton soku grejfprutowego i ananasa, i równie mocno się ucieszyłam. Bo to był podarunek przemyślany. Dostosowany do mnie.

Ludzie lubią dotyk.

Potrzebują go nawet. Codziennie potrzebujemy przytulenia. Podobno conajmniej 4 razy. Nie załujmy sobie tego. Choć wiadomo nie z każdym 😉

Dotyk, to także uścisk dłoni w podziękowaniu za dobrą pracę.

To przybicie piątki w energetycznym momencie w pracy.

To poklepanie po ramieniu, by kogoś wesprzeć.

I przytulenie, w bardzo trudnej sytuacji.

Weż pod uwagę, że to Twój odbiorca decyduje, co jest dla niej, niego akcptowalne. Każdy z nas ma inna strefę intymną. Jeśli o mnie chodzi, to uwielbiam się przytulać. Nie mam dość.

Chciałoby się rzec – idźcie i doceniajcie się nawzajem. Nie zapominajcie w tym o sobie.

Pomagam osobom, które chcą nabrać pewności siebie, wiedzieć, że to co robią ma sens i im służy. Prowadzę sesje coachingowe.

Pomagam zespołom się dogadać. Szkolę z feedbacku i komunikacji.

Pomagam mówić do rzeczy w czasie wystąpień. Mentoruję mówców.

CATEGORIES:

Uncategorized

Tags:

No responses yet

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Latest Comments

Brak komentarzy do wyświetlenia.