Świat pełen jest metafor i analogii – wykorzystuj to

Rozpędziłam się niczym bizon w reklamie żubra – już nie da się mnie zatrzymać. Chciałam napisać krótką notkę na temat wykorzystania metafor i analogii w przemawianiu publicznym, dla uczestników moich Letnich Półkolonii z Pewnością Siebie. I tak ale mnie poniosło, że wyszedł tu dłuższy tekst o metaforach w życiu 👣, w lesie 🌳 i w przemówieniach 🎤 ;). Ciekawe ile będzie mieć wagonów ta moja lokomotywa.

Nie ma nic bardziej obrazowego niż dobrze użyta metafora. Kiedy spotykamy się ze znajomymi i pytamy, „jak leci?”, często słyszymy odpowiedź: „stara bieda”. Od razu wiadomo o co chodzi. Dobra metafora tłumaczy wszystko, jest obrazowa, trafia do umysłu osoby z którą rozmawiasz i… pozostawia lekki margines na ciekawą interpretację.

Magia metafory

Ale metafora to jest tez bardzo silne narzędzie wpływu. Tradycyjny pogląd głosi, że metafory wykorzystują obiektywne podobieństwa między rzeczami różnego rodzaju:

Metafora to przenośnia – mówimy o jednym zjawisku za pomocą innego, często zupełnie niezwiązanego, aby lepiej to zobrazować i odwołać się do emocji. Metafora jest jak artysta malujący obraz – każdy pociągnięcie pędzla dodaje więcej szczegółów i kolorów do naszej opowieści. Ma jej służyć.

Jednak Lakoff i Johnson (Metafory w naszym życiu) uważają, że tak bywa tylko niekiedy.

W istocie metafory uczestniczą aktywnie w naszym życiu, tworząc podobieństwa, które nie istnieją same przez się, i przez to wpływając na nasze oceny, postawy, decyzje i działania.

Czyli jeśli określamy nasze życie jako stara bieda, w istocie tworzymy starą biedę w tym naszym smutnym życiu. Trzeba być bardzo uważnym na to jakich metafor i analogii się używa, bo tworzą one naszą rzeczywistość.

Czasem jednak, nie potrafimy o naszym życiu opowiadać. Sa przeżycia, uczucia, emocje, które ciężko jest przekazać słowami.

To właśnie tutaj metafory i analogie wkraczają na scenę, nadając naszym słowom barw i głębi.

„Każdy, kto mówi o rzeczach, których nie można zobaczyć ani dotknąć, ani usłyszeć itd., musi nieuchronnie tak mówić, jakby rzeczy te można było zobaczyć lub ich dotknąć lub je usłyszeć (np. należy mówić o […] «wzroście» i «rozwoju», jak gdyby instytucje istotnie mogły rosnąć tak jak drzewa lub rozwijać się niczym kwiaty; o «wyzwalaniu się» energii, jak gdyby istotnie była ona zwierzęciem wypuszczany z klatki)” Lakoff, Johnson.

Leśne metafory

Z metaforą pracuję w lesie. Mam powalone drzewa, przeszkody na drodze, mam wzrastające drzewa, odnawiające się po zimie pędy, opadające liście, kałuże, w które można wpaść jak… śliwka w kompot. Wszystkie one pomagają moim klientom opowiadać o swoim życiu.

I tu właśnie przydaje się ten margines interpretacyjny. Bo metaforę można czytać na wiele sposobów, wykorzystać ją, aby nam służyła. Jeśli w Twoim życiu jest powalone drzewo, to jak je obejść? Może nie trzeba obchodzić? Może dasz radę przeskoczyć? A może to jest miejsce, aby na nim usiąść i odpocząć. Poobserwować mrówki. Rozgościć się i poczekać. Odpocząć.

Metafora to taka przenośnia – opowiadasz o jakimś zjawisku – ale nie opowiadasz o nim bezpośrednio: wykorzystujesz inne – zupełnie z nim nie związane – aby.. to lepiej zobrazować, ubarwić, odwołać się do emocji. Czasem jest bardzo figuratywne – taki jak angielski idiom który spędza sen z oczu studentom anglistyki.

My mamy swoje idiomy. Ciekawe czy łamią nadzieję na naukę płynnego polskiego u naszych angielskojęzycznych przyjaciół:

☕wyłożę kawę na ławę – zamiast „powiem ci wszystko od razu”

🔩stalowe nerwy – „nie okazuje emocji w sytuacjach stresowych”

🦋mieć motyle w brzuchu – zakochiwać się

👅mam coś na końcu języka – wiem, że to wiem ale nie mogę sobie przypomnieć

Ale metafory mogą być też pięknie ułożone na potrzeby budowania pięknego obrazu:

„Słońce na zachodzie było kroplą płonącego złota, która przesuwała się coraz bliżej progu świata” – „Władca much”, William Golding.

„Jeśli możesz spojrzeć w nasiona czasu i powiedzieć, które ziarno wyrośnie, a które nie, mów do mnie” – „Makbet”, William Szekspir.

Metafora może być bardzo złożona – kiedy np. opowiadasz baśń, która ma zobrazować jakiś problem (walka dobra ze złem)

Może być anegdotą, rysunkiem, a nawet lalką, która (w rękach aktora lub brzuchomówcy) pomaga chorym dzieciom radzić sobie z bólem i emocjami w szpitalach.

Analogia – proste porównanie z potężnym efektem

Analogia to narzędzie, które stosujemy inaczej.

Gdy chcesz wytłumaczyć coś skomplikowanego, porównujesz to do czegoś prostszego, co ma podobne cechy. Dużo przykładów analogii znajdziecie w tym tekście od Zwierzęta są głupie i rośliny też (uwielbiam go czytać – właśnie by się inspirować analogiami.

I tu zauważ, że ten tekst jest taki dobry właśnie ze względu na analogie.

Ale te analogie nie są stereotypowe!

Sa tworzone na podstawie ostatnich wydarzeń, skojarzeń które każdy kojarzy, ale nie weszły do kanonu językowego. Dlatego są wyjątkowe i tak cieszą. Są nieoczywiste, a jednak Każdy je rozumie.

Inny przykład (który wyczytałam w jednym z wpisów Piotra Buckiego): śmierdziało jak torby sportowej szesnastolatka po wuefie… otwartej po tygodniu (jakoś tak, to zapamiętane zdanie) – jest ono bardzo specyficzne, odnosi się do czegoś co każdy z nas potrafi zidentyfikowąć, wyobrazić i zobaczyć, lub poczuć w tym przypadku). I jakże jest barwniejsze od „bardzo śmierdziało” „lub „śmierdziało jak spod pachy” (to już lepsze), lub śmierdzieć jak skunks (kto kiedyś wąchał skunksa i wie jak on śmierdzi?)

Mistrzynią analogii i metafor jest Joanna Chyłka z powieści Mroza. Myślę, że przeczytałam tak wiele części tej książki tylko z powodu jej barwnych i obrazowych porównań.

Używamy analogii na co dzień. Sa dla nas oczywiste:

głodny jak wilk

biedny jak mysz kościelna

Ale nudne, prawda?

A przecież można inaczej, barwniej, obrazowo, z emocjami, wypiekami na twarzy. Tu pomógł mi chatgpt…

Trochę bez wyrazu, ale czego się spodziewać po cyfrowej istocie, zamkniętej w plastikowej puszce mojego laptopa. Czuć, że nie miał wypieków na swej bladej, pulsującej kursorem twarzy.

Ale najlepsza zabawą jest tworzenie własnych analogii.

Popróbujecie? Napiszcie w komentarzu.

Nie zawsze zdajemy sobie sprawę, jak używamy języka, ale to właśnie dzięki metaforom możemy lepiej zrozumieć i opisać otaczający nas świat. Ale też one tworzą nasz świat

Spróbujcie sami tworzyć swoje analogie i metafory. Zobaczycie, jak barwne i pełne emocji mogą stać się wasze wypowiedzi. A może znajdziecie inspirację w nieoczywistych porównaniach, które nadadzą waszym słowom nowego znaczenia?

Uściski,

Agnieszka

CATEGORIES:

Uncategorized

Tags:

No responses yet

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Latest Comments

Brak komentarzy do wyświetlenia.